.

w tym artykule nie zachęcam do samodzielnego złożenia hyperfarmera- automaciku który wyręczy białkowego farmera z pracy przy roślince, być może także z ryzyka wiążącego się z regularnym odwiedzaniem miejsca uprawy. hyperfarmer nadaje się też do ulokowania w kolumnie głośnikowej (podobno przy dobrej muzie lepiej rośnie), pobliskiej stacji trafo (naturalnie odradzamy), starej lodówce, obudowie serwera... .

ostatnie zmiany:
[czerwiec 2003]
- dodanie wymiarów pcb i obudowy z fotki
- dodanie lejautu PCB ver 4 dla tych, co są już tak spaleni, że nie mogą utrzymać mazaczka w dłoni i muszą używac drukarki.
[maj 2003]
dodanie PCB w wersji CZTERY, całość na jednej płytce, przy okazji trochę udogodnień
[marzec 2003]
drobiazg- dodanie obrysów tranzystorów na płytce; zaoszczędzi niektórym paru minut grzebania w katalogach/necie (nierzetelność wynikała z faktu, że biblioteki części "w rozkroku" robiłem lata temu i a potem zostałem leniem sami rozumiecie, dzięki za opieprzki w tej materii)
w kwestii przekaźników- widziałem 8-amperowce pasujące idealnie pod otwory zastosowanych obecnie, więc nie ma sensu przeprojektowywać płytki, ósemki są tylko wyższe o ok centymetr - poza tym identyczne białe "chassis" i przezroczysta obudowa. cena - 2złote, czyli identyczna jak 2-amp. znaczy to, że bez żadnych modyfikacji można hyperfarmerka używać do odpalania HPS-ów o łąćznej mocy 1700 watów. aż się boję. przypominam, że dotychczasowe przekaźniki dawały radę przy 400W, więc też w większości przypadków nie wymagał H-F modyfikacji, a pomnijcie że każda ingerencja w tronikę jednak troche godzi w jej niezawodność (przegrzane=odklejone ścieżki, krople cyny, głebokie zadrapania na ścieżkach itp)
- wzmianka o wygodnym pojemniku na wode
- versja 3 pcb: trafo już na płytce i pasuje dowolny mostek! ponadto uzupełniono brakujący pin na wyjściu płytki mpx-a, wysiudano kilka niepotrzebnych części- świecidełka i bezpiecznik.
- wykaz elementów i części z przybliżonymi cenami.
- skorygowałem obsuwę na płytce mpx-a (wyjście było z nogi-we/wyjścia 6 zamiast z A-com).
- doszła płytka multiplexera 4051 do ustawiania cykli fotoperiodów, pinout 4051.
- tabela prawdy i opis roli mpx-a w ustalaniu fotoperiodu.
- wzmianka o nowej pompce 220V

wkrótce- wersja ulepszonej płytki z osadzeniem transformatora, zwiększeniem miejsca pod elektrolity i dopasowanej do uniwersalnych obudów np Z-28, Z-4, czego nie można było powiedzieć o płytkach pierwszych prototypów. nowa płytka bedzie też pasowała do wszystkich rodzajów mostków prostowniczych <4A. spodziewajcie się że dalsze generacje hyperfarmera zmierzać bedą w tym kierunku- tzn u-kompaktowania i u-uniwersalnienia maszynki. za pare lat, gdy juz zalegalizujemy co fajne, będziecie dysponowali już przepisami na hyperfarmera wielkości grama #-u, pozyskujacego wodę i nawozy z atmosfery, ustalajacego- za radą Kota Wasyla "także temperaturę, wydatek C02 zs butli, ph podłoża" i oczywiście ilość/wielkość/jakość kryształków tehace. podejmę także kroki w kierunku zaopatrzenia Was w najtrudniejsze do złożenia komponenty- przede wszystkim kluczowe płytki, ew. dla leniwych lub upośledzonych- kompletne maszynki. rozwinę także temat konstrukcji kolumn głośnikowych (np aktywnych pc-wooferów) z zaimplementowanym farmerem. po konsultacje walcie pod adamschodowy@wp.pl.

działanie jest proste: włączasz hyperfarmera do sieci, zaczyna jak od resetu, raz na ok. dobę (tzw nibydobę) włącza lampy na ok. 12 hodzin i jednocześnie pompkę podlewacza na 2-3 sekundy. można też ustawić podlewanie raz na 2 lub 4 itd doby. da się ustawić fotoperiod w sekwencjach 16- lub 32-dniowych. np 32 razy 18/24, potem 32 razy 12/24. wtedy hyperfamer pozostawiony na więcej niż 2 nibymiesiące będzie pracował w sekwencjach

32x18/24 + 32x12/24, znów 32x18/24 + 32x12/24 itd..

da się regulować czas trwania nibydoby.

szacowany koszt budowy hyperfarmera w wersji DeLuxe: ok 95 do 115 pln, oczywiście przy giełdowo-bomisowych cenach komponentów, ceny sklepowe w centrumie miasta podniosą koszty nawet do 150pln! własna uprawa za 3 gramy??? tak! oczywiście, nawet jak wybulicie na hyperfarmera 200 zeta, to i tak zwróci się to wam 10-krotnie już po pierwszych plonach, czyli 2-3 miesiącach jego pracy. hyperfarmer obniża koszty waszego hobby/nałogu 10-krotnie! jeśli zaś zejdziecie z kosztami poniżej 90pln, przekażcie różnicę na utrzymanie naszego serwera, a takich opracowań będzie więcej. znajdźcie snailowy adres http://www.casablanca.cz , wyślijcie grubą kopertę z logo hypcia...

tu obudowany hyperfarmer DeLuxe bez żarówek do podwieszenia pod sufitem i wersja mini- koszty podobne.


z przyłączoną pompką fontannową aquael


pudełko z oprawkami ma wymiary 119x144x90mm

serduszkiem jest oczywiście elektronika, a serduszkiem serduszka 7-hercowy generatorek z dalszymi dzielnikami częstotliwości. 7Hz podzielone wielokrotnie przez 2 da w końcu 0,000021684 herca czyli ok jednego dnia kalendarzowego. a ponieważ taki przebieg ma kształt fali prostokątnej _-_-_-_-_-_ to można nim z powodzeniem wysterować (ale nie bezpośrednio!) lampy. a jak lampy to i pompkę podlewacza.


uwaga: obrazek przedstawia płytki tak, jakby były przezroczyste. domyślnie elementy od góry a ścieżki od dołu. na obu płytkach są zworki pod scalakami. z wyjść Q dolnej płytki proponuję wyprowadzić druty (nie linki) w górę i na nich osadzić płytkę mpx-a. obok 4051 mały kondensator monolityczny, 10-47nF.

zaczynam opis od górnego prawego rogu: na wejście trafo wpinamy wtorne uzwojenie transformatora 12V. jeśli bedziemy korzystać w 220V pompki aquael to TS może być malutki, np 4-watowy. może nawet 2W, nie sprawdzałem. jeżeli jednak podłączamy bukłak od spryskiwacza od 126p to TS musi zdzierżyć 2Ampery! czyli 12V TS25/xx gdzie xx to katalogowe oznaczenie napięć i wyprowadzeń zaś TS25 oznacza TransformatorSieciowy 25Watowy. jak spotkacie u jakiegos producenta TSw25/xxx to może to znaczyć np TransformatorSieciowyWybajerowany, np toroidalny (w przec. do "kostki") czy zalany w żywicy i obudowie. bezpiecznik w wersji 220V (chodzi o podlewacz- 220v to pompka aquael a 12v- spryskiwacz z 126p) powinien być 500mA, w 12V- 6A. można go też pominąć i wlutować Ts dalej w lewo w wolne piny, za którymi jest miejsce na mostek. mostek 6-amperowy duży jak na obrysie dla 12V lub mniejszy 1A dla 220Versji. ważne: najwyższy pin mostka to -, niżej ~, potem ~, dolny +. ścieżka dookoła płytki to masa (gnd). można ją uziemić aby zapewnić układom logicznym większą niezawodność ale prototypy były niezawodne i bez tego.

zamiast 12V TS możecie użyć gotowego zasilacza i uszczuplić układ o parę rzeczy ale niech wam juz ktoś kumaty wskaże, które (i sprawdzi!). dalej dioda LED z rezystorem kilka KiloOmów. kilka to między 2 a 9. ufam, że wiecie co znaczy kilo, mega, mili, mikro i nano. diodka jest czysto diagnostyczna, swiecenie wskazuje sprawnośc 1 stopnia zasilacza, wyjadacze ją pominą i 1,25 pln przeznaczą na piwo "rycerz" oczywiście PO uruchomieniu całości.

teraz duuuży kondensator elektrolityczny. np 1000 mikrofaradów na 25V(nie mniej), jak macie jakieś inne o większej pojemności ale małe gabarytowo to śmiało, tylko nie przekraczajcie 4700 bo ładując się po włączeniu będą wam wywalały pierwszy bezpiecznik. mikro pisze się trochę jak u. na płycie uZIQ to u to właśnie znaczek mikro (10exp-6 czyli 0,000001 więc 4700 mikrofaradów to 0,0047 farada). uff. ważne: elektrolity to takie jakby bateryjki, waznma jest polaryzacja czyli + i -. tego lutujemy minusem do masy, czyli do góry a minus będzie wyraźnie zaznaczony na obudowie. jeśli zaś tekst ten czytają niewidomi, informuję ich że minusowe wyprowadzenie w elektrolicie jest krótsze. wyjaśniam że kondensator ma tylko 2 wyprowadzenia. w płytce są 3 dziurki aby pasowały małe i duże.

dalej za elektrolitem tzn przepraszam, kondensatorem elektrolitycznym (suniemy w lewo) mamy mały kondensatorek monolityczny między 10 a 100 NanoFaradów. np 47nF. dalej miejsce na potencjometr. ponieważ płytka jest dośc uniwersalna wyjadacz skuma, że można w nią wpiąć zarówno stabilizator 7812 jak uniwersalny regulowany. prościej dać UL7812 -to polska nazwa polskich układów, zwykle pani w sklepie na samo hasło 7812 kieruje kroki w stronę właściwej szufladki. na następne zadane przez nią pytanie odpowiadamy: NAJTAŃSZY. 7812 wlutowujemy (nie wspomniałem wcześniej że pisząć "mamy", "dajemy" myślę "wlutowujemy" :) tak, jak na rycinie. nad nim zamiast potencjometru za 1pln "dajemy" zwykłą zworkę (kabelek) do masy tudzież masowego pina kondziora 47n. dalej jakiś rezystor, pomijamy go, rezystory nie są drogie, zwykle 100szt za 1pln, ale w tej wersji jest zbędny. dalej kondensator taki jak poprzedni 10..100nF lub też pominąć. zawsze to 50groszy mniej. dalej w lewo- para dioda led i rezystor, też tylko do diagnostyki, jak poprzednie, kolejne 1,25pln-snikers dla wyjadacza. widzicie, jak fajnie znać się na elektronice?

dalej piny + i -. można tu wpiąć bateryjkę 9V a otrzymamy mały UPS-ik. bez niego hyperfarmer się zresetuje jak zabraknie zasilania, w trybie 32x12/24+32x12/24 nie ma to znaczenia, w trybie 32x18/24+32x12/24 już ma. rośliny to nie zabije (mowa o krótkiej przerwie) ale zapewni stabilną pracę. w czasie przerwy w zasilaniu z zewn. hyperfarmer nie bedzie podlewał ani oświetlał, ale po włączeniu ruszy dalej swoim "kalendarzem". tak więc jeśli macie hyperfarmera w kolumnie, możecia ją na luzie przewieźć przez Czechy czy wypiąć na kilka godzin. te kilka godzin to umowna sprawa- moja roślina podlewana wodą z nawozem biohumus forte rosła szybko przez 2 doby w półmroku i przez ten czas pędy były ubogie w chlorofil, więc po włączeniu światła "poparzyły" się.

dalej na maxa w lewo mamy dwie najprostsze diody prostownicze, separują one bateryjkę backupu od zasilacza (żeby się nie przeładowała i nie wylała), zwykłe niskonapięciowe tanie np 1N4001.

niżej w obrysie serducho: 2 układy CMOS: 4521 i 4040. unikajcie polskich UCYxxxx. polskie fabryki pozamykano w 1990 roku i to co jest w sklepach pochodzi sprzed tego roku. oczywista nie wybuchają z tego powodu ale wasi ojcowie produkowali cmosy bez zabezpieczeń i bywało, że niesione w kieszeni śliskiego dresu lub pocierane pałeczką ebonitową ;) docierały do domu juz uszkodzone ładunkami elektrostatycznymi. no chyba że pani w sklepie da je wam po 0,25pln zawinięte w sreberko (powaga) i wypuści tylnym wyjściem ;). scalaki mają "wycięcia". po nich poznasz, jak wlutować je w płytkę.

uwaga: technologia produkcji płytki: drukujesz w ekranowej rozdzielczosci 72dpi na kalce techn lub odxerowujesz wydruk na kalce/folii transparentnej (przezroczystej:), odwracasz na lewą stronę i mocujesz paskami taśmy samoprz. do laminatu po stronie miedzi. da się go kupić- sklepy bomisu itp. punktakiem zaznaczasz piny przez kalkę. sprawdzasz, znajdujesz te o których zapomniałeś, zaznaczasz je, odrywasz kalkę, sprawdzasz, uzupełniasz te o ktorych zapomniałeś, malujesz na miedzi (przetartej z zanieczyszczeń- tlenków, plam) wodoodpornym cienkopisem (spirytusowe, ksylenowe są zwyle ok) ścieżki wg odwróconej kalki, znajdujesz piny o ktore przeoczyłeś, sprawdzasz dokładnie około 4 razy uzupełniajac w przerwach ścieżki o ktorych zapomniałes, do usuwania mazaka używaj skalpela/nożyka, nie drap niewyschniętego tuszu. jak skończysz, wysusz w temp. pokojowej, potem na 20min zanurz w wodnym roztworze chlorku żelaza. chlorek wytrawi odsłoniętą miedź i pozostawi eleganckie ścieżki. tzn tak eleganckie, jak je sobie wyrysujesz. aha, info dla tłumoków: ścieżki to te niebieskie. w zasadzie po wytrawienia przecierasz znów płytkę papierem ściernym i jest gotowa do wiercenia. nie warto wiercić wszystkich otworów, tak zaprojektowałem pcb, że wiele części da sie przylutować powierzchniowo od str. druku, nawet cmosy.
po wygięciu nóżek w drugą stronę. najpierw ostrożnie wyginacie "całe" nozki na drugą stronę a potem ich węższe końcówki na zewnątrz aby dały się przylutować powierzchniowo do płytki.

przy górnym scalaku jest miejsce na 2 rezystory po ok. 330kb i monolityczny kondensator: ok 220nF. możesz wlutować np potencjometr 680kb obok w/w kondziora, ale jak tu nim regulować dobę? ustawić i mierzyć, przestawić i mierzyć? nie. na wyjściu nr 3(dolny lewy róg) mierzysz okres (ok 2,4 sek) lub przystawiasz diodę LED (czas świecenia=półokres=ok 1,2 sek dla typowej 24h nibydoby)

jeżeli rezystory i kondensator przy 4521 (górnym) są właściwe, to na jego wyjściu oznaczonym jako 19 mamy sygnał 12/24 załączający lampy. łączymy go kabelkiem z pinem oznaczonym "lam-st". pin ten mozna znaleźć przy stabilizatorze 7812, nad górnym prawym rogiem obrysu serducha. obrys ten zresztą symbolizuje drugą płytkę, umieszczoną nad (lub pod) podstawową płytką hyperfarmera. na płytce tej siedzi sobie multiplexer dobierający fotoperiod w zależności od cyklu rozwoju krzaczora. opcjonalnie może też jeszcze regulować wysokość lamp, ale nad tym systemem jeszcze pracuję. tu prośba do wyjadaczy: zróbcie mi .pcb pod tani 8-wej mpx c-mos czy hct byle na 12V z 3 wej. adr. nieanaloga i niedwustronnego. wykombinujcie też sposób na mechanikę do lamp i ew detekcję wys. pokrzywy -ja już swoje w sumie zrobiłem. ślijcie wyniki prac pod adres redaktorów w nagłówku, na pewno dotrze i się dopisze. jak nie, to wstawię nieeleganckie rozwiązanie z dwustronnym analogowym 4051. a fuj.

więc pin 19 kabelkiem do wspomnianego "lam-st" a pin 20 lub 19 kabelkiem do pina "p-st" na dolnym środku w obrysie w obrysie. dalej w obu przypadkach rezystor ok 100kOmów (w sklepie rzućcie niedbale [sto kilo pan da dwie sztuki]). dalej 2 identyczne tranzystorki BC547, dowolne. jeżeli facet mówi że nie ma ale ma inne podobne, zdajcie się na niego. dalej w prawo od tego dolnego jest rezystor. 5,1kilooma, albo 6,8k, do 10k. dalej 3 elektrolityczne kondensatory, minusem do dołu. łącznie powinny mieć ok 3000mikroF. 2 szt 1500 będą ok o ile nie za wielkie gabarytami.

oto wersja trzecia pcb:

na płytce znalazło sie nieco miejsca pod transformator TS2/15 lub podobny, zniknął też jeden z bezpieczników- ta wersja jest przeznaczona pod pompkę akwariową więc jeden półamperowy lub amperowy bezpiecznik może pilnować i sterowania, i pompki, i lamp. nie ma też już niczemu niesłużacych diod LED. mimo że w zasilaczu jeszcze lekki bałagan, teraz z powodzeniem "flaczki" urządzenia zmieszczą się w taniej dwuczęściowej, płaskiej obudowie uniwersalnej Z-28.



PCB VER. CZTERY

obniżam poprzeczkę. na obrazek naniosłem czytelniejszy opis, wiec nawet permanentnie zbetonieni dadz± sobie radę z montażem.
całość, razem z trafo i MPX-em, mieści się na jednej płytce. wywaliłem układ 4040, co redukuje margines na eksperymenty, ale będzie mniej dłubania. nadal można, jak ktoś się uprze, ustawić podlewanie co 2, 4 dni itd, co nawet nie wymaga modyfikacji płytki ani zabawy z nożykiem - po prostu wystarczy "wyciągnąć" nieco lewe wyprowadzenie 1-kilowego rezystora (tego na bazie niższego BC) i założyć zworkę do wybranego wyjścia 4521. ponadto uproszczono lejałt mostka, uproszczono opis elementów pod stabilizatorem (w przypadku 7812 zworka zamiast potencjometru), rozsunięto nieco przekaźniki aby bez bólu pasowały 8-amperowe, pomnijcie jeno że względem poprzednich wersji, 4521 jest teraz niżej a ościeżkowanie mpx-a i cały 4051 jest obrócony o 180 stopni. polecam do tej wersji poziome (płaskie) mostki po 80 groszy.


i lejaut bottom-lajera (obrys ma 121x83mm):


uwagi

w praktyce fotoperiod będzie krótszy niż 12/24 ponieważ generator nie jest stabilny temperaturowo. w nocy (chłodniej) będzie pracował nominalnie a w dzień, o ile zamknięty w pudełku z grzejącymi lampami, szczególnie pod jego sufitem, będzie generował wyższ± częstotliwość. czyli dzień będzie nieco krótszy. o ile? dla 386Hz było to ok 5,5%, widać to na oscylo(widmo-)gramie. ten zielony przebieg to jakieś śmieci. grzałem układ suszarką- miał spoko 40stopni, więc szacujemy maksymalne błędy.



5,5% krócej przez połowę doby to ok 40 minut. czyli dla grzanego urządzenia faktyczny fotoperiod będzie 11:20/24. można to korygować potencjometrem zamiast stałych 300k rezystorów, można też ustawić idealizowany fotoperiod 18/24 który, obarczony juz wiekszym max błedem da nam realnie 17/24. robi sie to włączając jenocześnie diody prostownicze od wyjść 18 i 19 do wspólnego pina "lam-st"; zwrot na rezystor.



poniżej ceny sklepowe, różnią się one od cen z cenników i publikacji- na waszą i naszą korzyść :)
Transformator TS2/15 1 Szt 3,60 pln 3,60 pln
Mostek min. 400V 1A 1 Szt 1,00 pln 1,00 pln
stabilizator 12v 1 Szt 1,50 pln 1,50 pln
Mc4051 1 Szt 1,25 pln 1,25 pln
Mc4040 1 Szt 1,25 pln 1,25 pln
Mc4521 1 Szt 1,25 pln 1,25 pln
Tranzystory BC 547 2 Szt 0,50 pln 1,00 pln
Rezystory- 2x100k, 2x330k 4 Szt 0,01 pln 0,04 pln
Diody 1N4001 6 Szt 0,10 pln 0,60 pln
Uchw bezp 2 Szt 0,50 pln 1,00 pln
Przekazniki 9 lub 12V 2 Szt 1,50 pln 3,00 pln
Bezpieczniki 1A 1 Szt 0,50 pln 0,50 pln
Kondensatory 22n 2 Szt 0,50 pln 1,00 pln
Obudowa 1 Szt 4,00 pln 4,00 pln
Kondensatory 2200uF/25v 4 Szt 0,50 pln 2,80 pln
Oprawki plafonowe 3 Szt 2,00 pln 6,00 pln
Pompka-TYP-300 1 Szt 26,00 pln 26,00 pln
Swietlowki energo- 3 Szt 9,90 pln 29,70 pln
Rurki 1 Szt 1,50 pln 1,50 pln
Kable 1 Szt 2,00 pln 2,00 pln
Razem

ok. 88,50 pln

----8<-----
!!!UWAGA UPDATE!!
jest już płytka "programu" do fotoperiodu, dla zakładanego na pocz. cyklu 32x18/24+32x12/24. z uwzgl błędu dryfu to będzie 32x17/24+32x11:20/24. jak dla mnie-bomba. można sobie tę płytkę tak zaprojektować, by długość fotoperiodu ustalać z dowolną dokładnością, np dla czterech 16-dniowych cykli, jumperami. wszystko sprowadza się do zwarcia odpowiedniego wejścia danych z masą lub zasilaniem.

tabela prawdy dla mpx-a, czyli co z czym zwierać, by uzyskać wygodny cykl dobowy (fotoperiod)

S2
Q24
S1
Q19
S0
Q18
F (wy)
do "lam-st"
0000
0011
0101
0111
1000
1010
1101
1111
mpx załącza lampy na "dodatkowe" ćwierć doby gdy wyjscie Q24 jest w stanie niskim (pierwsze 32 nibydoby). załączanie odbywa się przez podanie stanów z zasilania gnd i +12 przez wejscia mpx-a sterowanego na wejsciach adresowych S0-S2 wyjsciami serducha (zegara) q18, q18 i q24.

tu będę dodawał płytki z optymalnymi fotoperiodami dla mniej typowych pokrzyw, np z tylko 2 ostatnimi tygodniami 12/24 lub tylko 2 pierwszymi 18/24 i całą resztą 12/24, lub 32x18/24+16x12/24+16x18/24.

naturalnie, dzięki osobnej płytce mpx można ustawiać bardziej płynne zmiany fotoperiodu, tzn wyeliminować 4-godzinny jego "skok" różniący 2 sąsiednie nibydoby, zapewne roślina wolałaby zamiast tego np kolejno 18/24, 16/24, 14/24, 12/24...

zestawienie cykli pracy hyperfarmera z okresami wegetacji niektórych odmian popularnych pokrzyw (tylko odmiany indoor do 150 cm wzrostu; dane z katalogu sensiseeds 1999).



widać tu, że dla pokrzywy typu afgan, hyperfarmer "wymusi" kwitnienie na około 13 dni przed "nominalnym" terminem, zaś po kolejnych 4 tygodniach będzie znów stymulował rozrost rośliny (a może kwiecia?).

przekaźniki -najtańsze po 1,50pln widziałem nieobudowane ale bierzcie z obudową- łatwo je wtedy uhermetycznić, na wszelki wypadek, w skrzyni może być wilgotno, choć hyperfarmer nierozrzutnie dysponuje wodą. jeśli ma podlewać codziennie o wschodzie to 19 wyjście serducha łaczymy z "p-st", jeśli o co drugim wschodzie to wyjście 20, jeśli o co czwartym- 21 itp. warto wtedy jednak zwiększyc sumaryczną pojemność kondensatorów w dolnym prawym rogu. dalsze wyjścia są już na maxa "kaktusowe".

przekaźniki (na schemacie pięciopinowe prostokątne) lutujta normalnie, od góry, przez płytkę. jeżeli przylutujemy je od strony druku, będą pracować w inwersji. dla cyklu 12/24 zmiany będą żadne ale zamiast 18/24 zrobi się 6/24 (cykoria? pieczarki?) i podlewanie niemal non-stop z przerwą 2-3 sek. (ryż?)

w wersji z 12V podlewaczem trzeba koniecznie zmienić wyprowadzenia przekaźnika pompy! na tym schemacie oba włączają na wyjścia 220V! trza np przeciąć ścieżkę pod napisem POMPA (polewo) i zwolniony pin "LAMP" przepiąć niżej do GND, zaś z dolnych odgałęzień dolnego BEZP odciąć dolną ścieżkę i połączyć z wolnym pinem +16 pośrodku płytki w ten sposób dolny przekaźnik bedzie załączał 12V.

najtańsze przekaźniki sprawowały się doskonale w pokojowych warunkach (ale wiadomo że w bojowych sinus kąta przekracza 1) załączajac zarówno 12V/2A, jak 220V/50mA. lepiej ich używac w wentylowanej komorze, ew hermetycznej obudowie, ew uhermetycznić ale nie typowym silikonem bo ten twardniejąc powoduje korozję miedzi. najtańsze hermetyczne kosztują od 2,5pln. markowe ok 6 ale nawet i 12pln.

na koniec został bezpiecznik. "bezp" prawy środkowy 4 do 6Amperów dla podlewacza 12V lub 100mA dla 220V pompki.

i jeszcze drobna errata: warto równolegle z wejściami obu przekaźników włączyć diody 1N4148 lub kondensatory 10uF (mikro). chroni to tranzystor przed ew. przepięciami pochodzącymi z cewki przekaźnika. po prostu cewka wnosi do układu pewną inercję (bezwładność) tzn "stara się" podtrzymywać płynący przez nia prąd. normalnie takie wywody się pomija ale hyperreal jest dla ludzi: prąd indukuje strumień magnetyczny a strumień indukuje prąd. więc po wyłaczeniu prądu jedno i drugie nie zanika natychmiast, lecz "powoli opada". zresztą słychać to przy wyłaczeniu przekaźnika: pierwsze "pyk" to drgnięcie zwojów równoczesne z wyłączeniem przekaźnika, drugie "pyk", to odłączenie styku, następuje gdy słabnący strumień magn. nie jest już w stanie "trzymać" styku. między "pykami" upływa ok 1/3 sekundy. w tym czasie tranzystor jest wyłączony a cewka przekaźnika zachowuje się jak bateryjka, całe jej napięcie odkłada się na złączu (takie coś w środku) tranzystora, i w dodatku z przeciwnym zwrotem niż odkładało sie na cewce, może to go więc uszkodzić. zapobiega temu włączenie diodki (tańsza) LUB kondensatora, ale z takim zwrotem, by zwierała zaciski cewki dla odwróconego napięcia. ew. elektrolit wg plusika.

peryferia


czyli urządzenia zewnętrzne, do podlewania. najprościej użyć akwaryjną pompke zanurzeniową aquael (ok 35pln w sklepach akwarystycznych lub ogrodniczych, bo de facto jest to pompka fontannowa na 220V). do wody dolać 3 zakretki płynnego nawozu biohumus forte (jak wlejecie za dużo, to możecie przenawozić, albo nawet wykończyc roślinę, przenawożona będzie "smakowała chemią" a chyba nie o to chodzi we "własnym stuffie"). należy pamiętać o kupnie grubej rurki z igielitu- nie ma go z pompką w komplecie, ale jest w każdym sklepie akwarystycznym czy moto. pompka ma dłuuuuugi kabel, toteż wtyczke sieciową z półtorametrowym odcinkem wykorzystamy jako kabel sieciowy hyperfarmera. zostanie i tak pół metra.



druga wersja podlewacza zbudowana jest na bazie pompki do samochodowego spryskiwacza szyb. plastikowy bukłak razem z 12V pompka kosztuje ok 27pln. stosowany jest w duzym i malym polskim fiacie- bardzo popularny rekwizyt, dostepny w kazdym sklepie moto. pojemność: mała, ok 2 litrów. optimum to 5 litrów, z których podlewamy co 2 doby 100ml. starczy na 100 dni. być może ilość tę da się zmniejszyć przez zastosowanie odpowiedniej gleby, z której będzie mniej parować. można też dobrać odpowiednio głebokość na którą woda będzie wpuszczana. ostatecznie można tak zaprojektować politykę podlewania, by roślina dostawała najmniej wody gdy jest najmłodsza. komu się to uda, razem ze zmieszczeniem się w 2 litrach na 2 miesiące-order z ziemniaka. w każdym razie dobrze jest rurkę ponacinac z brzegu i wpuscic na głębokosc mniejsza niz odcinek z nacięciami.


do 126p jest b. podobmna, tylko usytuowana pionowo, węższa, lepsza do kolumny ale gorsza bo głośna. a aquael pracuje bezszmerowo, słychać tylko pyknięcie w chwili startu.

zauważcie, że na koszty najbardziej wpływaja (oprócz pompki) takie poniekąd bezużyteczne bajerki jak obudowa(6pln), gniazdko(6pln), oprawki(zwykle 4-6pln, polecam plafonowe po 2pln).

fragment katalogu transformatorów dla tych, którzy budują podlewacz na bazie aquael lub podobnej:

modelnapięcie prąd cena detal pln
TS 2/14 8,2V 0,22A4,50
TS 2/15 10,1V 0,18A5
TS 2/34 10,1V 0,18A6
TS 2/36 8,8V 0,22A6
TS 2/44 14V 0,1A6
TS 2/034 12V 0,17A6
TS 2/040 10V 0,14A4,20
TS 2/048 8,5V 0,15A4,20
TS 2/041 15,5V 0,1A4,20
do wersji z bukłakiem sam.
TS 18/10 10,5V 1,3A17,50
TS 20/036 12V 1,7A18,50
TS 20/038 10V 2A19
TS 25/009 12V 2A21
są też no-name toroidy 50W po 15pln

jak kupujesz TS 2/14, zamiast stabilizatora 7812 wlutuj 7809, a zamiast 12V przekaźników zastosuj 9-woltowe.
generalnie napięcie nominalne transformatora pomnożone przez 1,41 powinno byc o 2V wyższe niż napięcie stabilizatora i przekaźników. jeżeli wychodzi powyżej 14V, to dajecie stabilizator 7812 i 12-woltowe pk-niki.

wszystkie rodzaje w/w transformatorów można, póki co, nabyć legalnie :)

teraz bonusy z zasobów sieciowych- polskich i tłumaczenia:

obniżanie kosztów

doniczki

zaopatrz sie w dwie 5-litrowe butle od wody oligocenskiej. taka butla razem z woda kosztuje ok 2 złotówek. jedną obcinamy tak, jak przebiega czerwona linia na rysunku- uzyskamy elegancka doniczke z uchwytem, ktory mozna wywinac na zewnatrz. wsypujemy torbe ziemi z kwiaciarni (ok 6 pln) i zwykłej zeby ją utwardzic. wypełniamy do 2/3..3/4 wysokości donicy, zresztą ten temat pewnie macie opanowany.


w drugiej pozostawilismy wode i scielismy czubek uzyskujac na tyle duzy otwor (niebieska linia), by dalo sie do niej wstawic akwaryjna pompke zanurzeniowa

wygodną praktyką jest stosowanie 3-litrowych pojemników po różnego rodzaju farbach emulsyjnych- taki pojemnik jest idealny jako podstawa pod opisaną doniczkę- ma niewiele większa średnicę, jest niewysoki, byc może tego typu 3-litrowy pojemnik wystarczy na 2 miesiące pracy hyperfarmera. Ma pokrywkę, na której spokojnie można postawic donicę, jeżeli wytniemy w niej otwór niezbyt wielki, a wystarczający na przełożenie kabla do pompki, a nawet całej pompki. pojemnik taki ma też wygodną drucianą, składaną "poręcz" i wieczko na "zatrzask". myślę w sumie, że warto nawet zapłacić te 18 zeta za takie wiaderko razem z farbą- do białej farby wsypiemy wtedy czerwony pigment i przy okazji rozlejemy przed jakąś skurwysyńską ambasadą. 3 litry wystarczą na pokrycie 25metrów kwadratowych chodnika, a farba jest niepalna (wodna) więc nie grozi oskarżenie o próbę np podpalenia, a celowości i złej woli nikomu nie uda sie dowieść. najtańsza bez pigmentu- 18pln chyba nobilesa.



oprawki

i wersja bezpieczniejsza
mocując drut w zaciski należy uważać, rdzeń jest stalowy i łatwo się łamie.

żarówki

na hipertargowiskach można dostać dobre, polskie piły 18 czy 20W po 11pln, także niemarkowe w minimalnie niższych cenach. nie dajcie sie nabierac laskom w krotkich spódniczkach promujących filipsy czy osramy po 25 czy 45pln. ważne: 3x17W to minimum.

backup - osadzenie baterii

zamiast wyszukanych oprawek do baterii, użyjcie drugiej zużytej baterii 9V. wyłuskany z niej plastik ze stykami będzie idealnie pasował do baterii właściwej, tylko uwaga na polaryzację! po oskrobaniu wewn strony ścianki możecie lutować do zacisków przewody.

tańsza pompka akwariowa

widziałem w sklepie żółwiowo-papugowo-smyczowym w hipermarkecie pompki wodne o dziwnej nazwie TYP-300 po 37 pln, raczej było to drogo bo znane już nam aquel kosztowały tam 45pln, podczas gdy w mniejszych sklepikach są po 35pln. szacuje więc że małą TYP-300 (producent wrocławski, chyba też coś z aqua w nazwie) można znaleźć w cenie poniżej 30pln.
zielono-żółte pudełko, ok7x7x7cm. trochę przypomina kształtem pompkę od spryskiwacza.

pompka- wer 3

jeżeli dysponujesz starym cd-romem, bez problemu przerobisz go na pompę. będzie to umiarkowanie pracochłonne ale za to zaoszczędzisz ok 25pln.

znakomita wiekszosc uzytych czesci ma typowo makgajwerowski charakter, tj byla dostepna w domu bez wychodzenia do sklepu. jesli masz lutownice i cyne, chemoutwardzalny klej (distal itp) takze sie nie nabiegasz za czesciami. z 5pln wydasz na elektronike do sterowania.
podlewacz sklada sie ze strzykawki 60ml (producent: janpol), mechaniki starego cd-roma 2x (oti-scylla, malezja), i plastikowych rurek z kroplowki.

z traya (szuflady) czytnika wycialem poprzeczke laczaca plozy od wewn konca (na ilustracji linie przerywane). dzieki temu w przedluzeneie powstalej tak szczeliny bez problemu miesci sie duza strzykawka. koniec tloczka przytwierdzileem do traya fragmentem tzw tie-lap'a do spinania kabli, oba konce wpuscilem w otwory wytopione w powierzchni szuflady i umocowalem zalewajac konce tasmy chemoutwardzalnym, dwuskladnikowym distalem. dzieku temu zlacze jest elastyczne a wytrzymale, pewien stopien swobodyjest tu istotny bo raczej nie da sie umocowac tloczka i korpusu strzykawki idealnie wspolosiowo a sily przenoszone przez mechanizm podleewacza sa spore- naped z gumowego paska z trudem daje sobie rade z pompowaniem. lewa ploza zaopatrzona jest w garby, po ktorych slizga sie wylacznik silnika (zwarty przy nacisku). usytuowane sa one tak, aby silnik wysuwajacy szuflade zatrzymywal sie w chwili, gdy ta jest odpowiednio gleboko schowana lub odp daleko wysunieta. przy demontazu cd-roma nie nalezy wiec zdejmowac styku ani uszkadzac jego kabla- przyda sie on nam przy dopasowaniu zakresu przesuwu traya do wielkosci uzytej strzykawki. moja miala 60ml pojemnosci, przy tym zakres ruchu tloczka byl o ok 1cm krotszy od zakresu ruchu traya, wiec mechanizm poczatkowo mial tendencje do wyciaganie tloczka ze strzykawki. udalo sie to opanowac "przesuwajac" garb na plozie. ilustracja ukazuje fragment plozy z doklejonym kawalkiem izolowanego kabelka, ktory wraz z klejem go przytrzymujacym, uformowal calkiem zgrabny garb. teraz podlewacz wykorzystuje 100% pojemnosci strzykawki, tj nieco ponad 60ml.



fotka korpusu ukazuje mocowanie jednego z koncow strzykawki, a raczej jego prowadzenie, bo do ujscia korpusu przytwierdzono chemo-klejem szklana rurke z bezpiecznika topikowego. ta rurka jest luzno osadzona na metalowym trzpieniu, a ten dopiero jest przytwierdzony do szkieletu calosci. w ten sposob nawet przy max wysunietym tloku, strzykawka trzyma sie swojej osi i korpus moze sie odrobine przesuwac przy skrajnych polozeniach tloka, co niweluje destrukcyjne naprezenia.

miekko tez jest przytwierdzony czubek strzykawki. zostal on "zlapany" tie-lap'em i aby zapobiec przesuwaniu plastikowego paska, przyklejony distalem na calym obwodzie do zmatowionej powierzchni korpusu. drugi koniec paska w odleglosci ok 1cm od zacisku wchodzi w otwor chassis(szkieletu) stacji i konczy sie po drugiej stronie powierzchni spoina z kleju. "ogonek" odchodzi od strzylkawki niesymetrycznie, nalezy wiec tak go umiescic w szkielecie aby to strzykawka usytuowana byla centralnie a nie jego koniec. centymetrowy fragm plastikowego paska usztywniony jest 2 slojami rurki termokurczliwej. takie rozwiazanie daje ok 5mm luzu w umocowaniu korpusu strzykawki.
hydraulika:
strzykawka włączona jest pomiedzy dwie zastawki, w odcinek rurki pomiedzy pojemnikiem z woda a doniczka, wylotowy koniec rurki jest wpuszczony w ziemie na glebokosc ok 5 cm, aby wprowadzic plyn bezposrednio pod ziemie i tym samym zminimalizowac jego parowanie z powierzchni. zalecane jest takie umieszczenie pompy, aby wyciagala ona wode na jak najmniejsza wysokosc wzgledem jej powierzchni w zbiorniku oraz poziome usytuowanie mechanizmu. jako ze oproznienie strzykawki przychodzi mechanizmowi latwiej, mozna umiescic podlewacz ponizej lustra wody w zbiorniku, prowadzac jednakze rurki do niego krotka droga. wazne przy tym, aby ujscie drenu nie było niżej niż lustro wody w zbiorniku, i by było zabezpieczone sitkiem/tkanina (syntetyk) przed dostawaniem sie doń ziemi. nalezy tez zabezpieczyc pasek klinowy i kolka przed woda i brudem. dlugośc rurki miedzy strzykawka a ujsciem ma drugorzedne znaczenie.
płytkę zrobię w wersji ładnej i tez pokażemy, ale to banał- gen 2 prostokatow na jednym ukladzie.

div-x 300kb

(zapętl: PrawyKlik/Opcje/Odtwarzaj nieskończenie)

wszystkie dane są autentyczne, wolne od zamierzonych błędów, jednakowoż zawsze cokolwiek konstruując, bierzecie na siebie odpowiedzialność za ew szkody spowodowane awarią. na waszych barach spoczywa zapewnienie maszynce optymalnych (bezpiecznych) warunków pracy. uważajcie też przy montażu. 220V rzadko zabija, ale zawsze nieprzyjemnie kopie. wywalone korki czasem zabijają roślinę, zwabiają rodzinę, czasem sąsiadów, z rzadka pogotowie energetyczne. przed testami sprawdźcie kable. dwukrotnie. poproście o pomoc obytego kumpla. humaniści proszą techników.

oczywiście hyperfarmer może doglądać tylko jednej, no max 3 roślinek i czuję wstrętny wstręt do konstrukcji multi-hyperfarmera np 100-roślinnego i zapewniam że taki natychmiast się zepsuje.

ufam że tan artykuł będzie przysłowiowym kaktusem san-pedro w odbycie drug-hurtowników i gliniarzy z nieformalnych grup anty-miękkonarkotykowych.

Zawsze i Serdecznie Wasz adam schodowy



!!!Gandziiia!!! !!! TOPLISTA !!! >> NAJLEPSZE STRONY PRAWDZIWEGO HIP-HOPu<< Hip Hop Top 100

Zaindeksowane w Katalog.Eggs.pl













blantomat jest spoko mój blantomat ma 2 lampy po 150W i ok metra powierzchni i ładnie pachnie w domu :)
IMO blantomat jest 1000 razy lepszy od zestawu zestawianego ze sklepu, a tańszy na pewno poza tym blantomat i nadaje się do skutecznego ukrycia uprawy indoor
blantomat jest o tyle dobry że można sobie wyrosnšć krzaczka zupełnie przy nim nie robišc nic taki blantomat robi wszystko sam - za ciebie, ty możesz sobie wyjechać na wakacje a on sam doglšda
a co potem? wracasz w waxów i się okazuje że masz jarania na cały rok bo blantomat ci - kiedy ciebie nie było - wychodował taaaakiego krzaczora! poważnie, blantomat to debeœciarska maszynka!